Wystawa - Ninias i Ninios - Sylwia Rutkowaska
Do wyprawy zbierałam sie przez dlugi
czas. Poczatkowo region swiata nie byl scisle okreslony, ale w koncu padlo na Ameryke Poludniowa. Paroletnie oszczedzanie w Angli, tysiace planow ulegajacych zmianom i w koncu ruszam...
Na pierwsze 5 tygodni wykupiłam objazdowa wycieczke - wszystko zoragniazowane i,
jak dla mnie, zbyt intensywne zwiedzanie:
Peru, Argentyna, Boliwia, Chile, a dalej do Ekwadoru i Kolumbii udałam sie sama.
Po trzykrotnej zmianie biletu, moja wyprawa wydłużyła sie do 11 miesiecy.
Glownie zwiedzanie, ale i wolontariaty, kurs jogi - nawet z medytacja sie zetknelam. Chyba to nie ten kontynent, ale widocznie tak mialo
byc:)
Efektem podróżowania jest wiele zdjęć, najchętniej fotografowanych przeze mnie dzieci, które naturalnie i najwymowniej obrazują różnice kulturowe.
Niewtpliwie to wyprawa zycia i juz myślę, by dalej ruszać w drogę...
Jakby ktos chcial zobaczyc, co sie dzialo po drodze, zapraszam na bloga:
http://siwkawswiecie.blogspot.com/-m-(Custom).jpg)